Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
Dzisiaj jest: 4 Grudzień 2021        Imieniny obchodzą: Barbara, Bernard, Krystian

Zygmunt Krzystanek

 

Z dziejów naszego regionu - Od niepodległości do czwartego rozbioru Polski (6) - Zygmunt Krzystanek

Artykuł powstał w lipcu 2009 r. Stanowi on zakończenie cyklu artykułów, które  ukazywały się w "Ostańcu" na temat udziału poszczególnych miejscowości Gminy Jerzmanowice-Przeginia w kampanii wrześniowej 1939 r.

Żyjemy wszyscy chwilą obecną, ale zastanawiamy się nad Oswoją przyszłością i tu należałoby wiedzieć na jakim fundamencie tą przyszłość będziemy budować. „My naród" też winniśmy wiedzieć na jakich fundamentach historycznych kształtujemy przyszłość nie tylko naszą, ale i następnych po­koleń. 70. rocznica napaści Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. jest odpowiednim momentem do takich refleksji. Z tej okazji składają wizyty w naszym kraju szefowie wielu państw, w tym kanclerz Niemiec i premier Rosji, reprezen­tanci ówczesnych agresorów, z armiami których walczyli rów­nież żołnierze z naszego regionu.

O tych dwóch napastnikach pisałem już w poprzednich odcinkach tego cyklu artykułów, ale nie można zapom­nieć o trzecim napastniku, bo taki też był, z którym również musieli się mierzyć żołnierze z naszego terenu. Otóż tym trze­cim byli bracia Słowacy, którzy 2 września 1939 r. oficjalnie wypowiedzieli Polsce wojnę. W marcu 1939 r. nastąpił roz­pad Czechosłowacji, w wyniku którego powstała Republika Słowacka na czele z księdzem Josefem Tiso i Vojtechem Tu­ką, która została uzależniona od III Rzeczy. Dlatego Słowa­cja brała udział w agresji na Polskę (w nagrodę Hitler przy­łączył do Słowacji kilkanaście polskich wsi na Spiszu i na Orawie) oraz na ZSRR w latach 1941-45. Ksiądz Tiso szczy­cił się gratulacjami otrzymanymi od nowo wybranego pa­pieża Piusa XII w 1939 r.

Władze słowackie współdziałały z Niemcami w ekster­minacji ludności żydowskiej. Jeszcze przed rozpa­dem Czechosłowacji, gdy ustąpił prezydent Benes, prezy­dentem został zwolennik współpracy z Niemcami E. Hacha. Niemcy przejęli tam pełne magazyny amunicji i doskonałej broni oraz cały przemysł zbrojeniowy, który zaczął pracować na potrzeby niemieckie. Warto wspomnieć, że ten przemysł był tam ciągle rozbudowywany w czasie wojny, ponieważ Czechy były poza zasięgiem bombowców aliantów. Sympa­tyczni i pragmatyczni Czesi wywołali powstanie w Pradze tuż przed wkroczeniem Amerykanów w 1945 r. i jak fama głosi jakiś zabłąkany pocisk uszkodził lustro w zakładzie fry­zjerskim.

Niemcy zdołali uzyskać lub wymusić sojusze z innymi państwami. Francja po dziwnej wojnie z Niemcami w czerwcu 1940 r. podpisała zawieszenie broni przez rząd Petaina (rząd Vichy), który kolaborował z Niemcami. Dania - okupowana od kwietnia 1940 r. zachowała rząd i parla­ment aż do 1943 r. Norwegia - rząd kierowany przez V. Quislinga do czerwca 1940 r. współpracował z okupantem. Natomiast Bułgaria w 1941 r. przystąpiła do osi Berlin-Rzym-Tokio i wówczas armia niemiecka uroczyście wkroczyła na terytorium Bułgarii. Bardziej skomplikowana była sytuacja w Rumunii i na Węgrzech. W 1939 r. te dwa państwa przy­jęły i otoczyły opieką tysiące polskich uchodźców wojsko­wych i cywilnych m.in. i osób z naszego terenu. Wobec tych narodów mamy ciągle dług wdzięczności, tym bardziej, że były to kraje niezamożne, a wiemy jakie nasze państwo ma obecnie problemy z uchodźcami różnych narodowości.

Jednak w trakcie wojny sytuacja się zmieniła. W Rumunii przejął władze gen. Antonescu, który w listopadzie 1940 r. przyłączył Rumunię do Osi i wysłali następnie wojsko prze­ciwko ZSRR w 1941 r., które walczyło nawet pod Stalingra­dem. Węgrzy również w listopadzie 1940 r. przystąpiły do paktu berlińskiego i wzięły udział w agresji na Jugosławię, a następnie przeciw ZSRR. Węgry były w stanie wojny z pań­stwami koalicji antyniemieckiej. Dopiero w marcu 1944 r. Niemcy zajęły Węgry i wówczas rozpoczęła się deportacja Żydów do obozów zagłady. Tylko w Polsce Hitler nie zdołał zorganizować polskich władz kolaborujących z okupantem. Żadna partia czy grupa społeczna nie przystąpiła do takiej współpracy. W innych krajach Europy lokalne władze poma­gały w deportacji Żydów i dlatego tylko w Polsce okupant za­stosował karę śmierci za ukrywanie Żydów, aby sobie ułat­wić ten proceder.

Na zakończenie pozostało jeszcze wyszczególnić nazwiska osób biorących udział w tej wojnie obronnej z Sąspowa i Szklar, aby zachować je w naszej pamięci.

Sąspów:

-        Jan Krzystanek,

-        Wojciech Krzystanek,

-        Jan Pabisek,

-        Władysław Rogóż,

-        Jan Sołtysik.

Szklary:

-        Władysław Chochół,

-        Stanisław Dudek,

-        Konstanty Front,

-        Jan Guzgan,

-        Piotr Hrabia,

-        Stanisław Jochymek - dostał się do armii gen. Andersa,

-        Stanisław Kaleta - dostał się do armii gen. Andersa,

-        Józef Karcz,

-        Piotr Karcz,

-        Józef Pęcak,

-        Michał Szoła,

-        Franciszek Życki - poległ,

-        Paweł Życki.

Pragnę jeszcze nadmienić o jednym uczestniku tej wojny obronnej z Jerzmanowic, a mianowicie o Władysławie Nabagło, który w czasie okupacji był członkiem Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. Oprócz Bolesława Kozuba mieszkającego w Szkocji, jedynym i ostatnim uczestnikiem tej wojny żyjącym w naszej gminie jest właśnie Władysław Nabagło, który 6 września br. kończy 95 lat życia. Należy więc mu życzyć co najmniej 100 lat życia. Jednocześnie składa­my podziękowania wszystkim uczestnikom tej wojny obron­nej za ten obywatelski i patriotyczny czyn, a zwłaszcza tym ostatnim żyjącym. Obecnie ze wszystkimi sąsiadami mamy stosunki przyjacielskie lub poprawne, trzecie polskie poko­lenie nie zaznało wojny, może to jest taki pierwszy przypa­dek w naszej 1000-letniej historii? Oby już nigdy nie było po­trzeby opisywać dziejów wojny obronnej.

 

TRZECI AGRESOR

30 sierpnia 1939, przed inwazją na Polskę, zmobilizo­wano na Słowacji ponad 50 tys. mężczyzn. Dowództwo armii słowackiej mieściło się w czasie kampanii wrześ­niowej w miejscowości Spiska Nowa Wieś. Słowacki se­ktor znajdował się w składzie niemieckiej Grupy Armii „Süd". Do zadań wyznaczonych dla słowackiej armii na­leżało zabezpieczenie wschodniego skrzydła 14 Armii oraz zapobieżenie przedostawaniu się Polaków na teren Sło­wacji. 1 września 1939 r. jedna z dywizji słowackiej armii zajęła Jaworzynę i Niedzicę i posunęła się w ciągu kilku dni o 30 km, dochodząc do Ochotnicy. Inna słowacka dywizja zajęła pozycje na linii Jasło-Krosno-Sanok, mając styczność bojową z jednostkami polskimi. 2 września 4 wozy pancerne dotarły do Tylicza, gdzie napotkały silny opór i musiały ustąpić. 5 września dowództwo słowackie wydało rozkaz utworzenia grupy szybkiej - jednostka ta przekroczyła granicę Polską, ale nie brała udziału w wal­kach. 12 września jednostki te zajęły Sanok oraz okolice. W czasie trwania kampanii piechota słowacka zajęła po­zycje, od zachodu na linii Kamienica-Zbludza-Zalesie, Jaworki-Biała Woda oraz Krynica-Zdrój-Tylicz. 16 wrześ­nia jednostki piechoty użyte zostały następnie do umoc­nienia wcześniejszych pozycji na linii między miejscowoś­ciami Liszna, Jabłonki, Baligród, Sanok, Krosno i Dukla. Cała słowacka armia powróciła na Słowację 1 paździer­nika 1939 po wygaśnięciu walk na tym odcinku frontu. Po zakończeniu kampanii wrześniowej Hitler wysłał list gratulacyjny na ręce prezydenta Słowacji oraz odznaczył trzech wysokich funkcjonariuszy państwa słowackiego Żelaznymi Krzyżami.

 
 
di.jpg
dk.jpg
2011 Z dziejów naszego regionu - Od niepodległości do czwartego rozbioru Polski (6) - Zygmunt Krzystanek.
Powered by Joomla 1.7 Templates